To podstawowe pytania jakie zadają sobie ludzie poszukując sensu istnienia. Ciężko na nie uzyskać odpowiedzi, ale ja wiem, że gotowanie było mi pisane w gwiazdach. Pamiętam z dzieciństwa zabawy w restaurację, jak w wieku 7 lat dekorowałam brzegi szklanki cukrem, a mając 11 lat piekłam pizzę.
Człowiek pod względem fizjologicznym podobny jest do zwierzęcia, musi jeść i wydalać. Od zarania dziejów ludziom i zwierzętom towarzyszy jedzenie. Jednak nie zapominajmy , że mamy pewną przewagę nad zwierzętami : świadomość! Nie potrafią one myśleć abstrakcyjnie i interpretować rzeczywistości, więc nie połączą one odpowiednio smaków i nie wykonają kilku potraw z jednego składnika i przypraw. Ponadto gdyby człowieka przeznaczeniem nie było gotowanie i cieszenie się pokarmem to po co na świecie byłoby tyle różnorodnego jedzenia? Dlatego ja nie marnuję tej szansy, gotuję i rozkoszuję się smakami. A suchy chleb pozostawmy dla konia..